Sowieckie Deportacje

Zapomniany wybawca Augustyn Ufik PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Sobota, 02 Maj 2009 22:51
Kiosk - historia
08:23/Go艣膰 Niedzielny, Przemys艂aw Kucharczak
ODS艁UCHAJ
AAA
Zapomniany wybawca

艢l膮scy m臋偶czy藕ni jechali te偶 w bydl臋cych wagonach w drug膮 stron臋: do pracy w kopalniach Kazachstanu i Syberii

Podporucznik Ludowego Wojska Polskiego ocali艂 w 1945 roku kilkudziesi臋ciu m臋偶czyzn spod Lubli艅ca na G贸rnym 艢l膮sku. Gdyby sp贸藕ni艂 si臋 o jeden dzie艅, Sowieci wywie藕liby ich na bia艂e nied藕wiedzie.

Podporucznik nazywa艂 si臋 Augustyn Uflik i mia艂 29 lat. O ratunku, z kt贸rym przyszed艂 mieszka艅com swoich rodzinnych stron, nikt publicznie nie m贸wi艂 przez 64 lata. A偶 do soboty 31 stycznia 2009 roku.
Klara Uflik ze zdj臋ciem swojego m臋偶a Augustyna, fot. Henryk Przondziono

Wierz膮cy harcerz
Rozmawiamy z 偶on膮 Augustyna, Klar膮 Uflik. Sam Augustyn zmar艂 w 1994 roku. 鈥 M贸j August by艂 g艂臋boko wierz膮cym cz艂owiekiem i by艂 harcerzem. I t膮 przysi臋g膮 harcersk膮, kt贸r膮 z艂o偶y艂 w m艂odo艣ci, kierowa艂 si臋 przez ca艂e 偶ycie. Przed wojn膮 zosta艂 nawet harcmistrzem 鈥 wspomina Klara. 鈥 Po maturze sko艅czy艂 podchor膮偶贸wk臋 i zosta艂 podporucznikiem.

Mieszka艂 w Kosz臋cinie pod Lubli艅cem. Dzi艣 ta wie艣 jest znana jako siedziba Zespo艂u Pie艣ni i Ta艅ca "艢l膮sk". Augustyn nie chcia艂 jednak podpisa膰 volkslisty, a za to na 艢l膮sku mo偶na by艂o trafi膰 do obozu koncentracyjnego. Ch艂opak uciek艂 wi臋c ze 艢l膮ska w g艂膮b Polski, do Generalnej Guberni. 鈥 Ukrywa艂 si臋 tam, ale w ko艅cu Niemcy go znale藕li i aresztowali 鈥 kiwa g艂ow膮 Klara. 鈥 Mieli go wys艂a膰 do Auschwitz, ale nie zd膮偶yli. Bo akurat wtedy dw贸ch braci mojego m臋偶a Niemcy wcielili do Wehrmachtu. Ze wzgl臋du na rodzin臋 m贸j August zosta艂 wi臋c zwolniony z wi臋zienia 鈥 wspomina.
Do ko艅ca wojny ch艂opak, by艂y oficer Wojska Polskiego, roz艂adowywa艂 w臋giel z wagon贸w jako robotnik przymusowy.

Dziadek z Wehrmachtu

Bracia Augustyna trafili do Wehrmachtu, bo zdecydowali si臋 przyj膮膰 volkslist臋. Mieszka艅cy centralnej i wschodniej Polski czasem obruszaj膮 si臋, s艂ysz膮c, 偶e 艢l膮zacy i mieszka艅cy Pomorza przyjmowali w czasie okupacji niemieck膮 list臋 narodowo艣ciow膮. Starsi od razu por贸wnuj膮 ich do folksdojcz贸w z centralnej Polski, kt贸rzy akurat rzeczywi艣cie bywali renegatami i sprzedawczykami. Tymczasem na terenach "wcielonych do Rzeszy" by艂o inaczej. Odmowa przyj臋cia volkslisty by艂a tu bohaterstwem. Kto si臋 na to odwa偶y艂, by艂 cz臋sto wywo偶ony do obozu koncentracyjnego. Mia艂 szcz臋艣cie, je艣li Niemcy poprzestali na odebraniu mu domu. Jak wymaga膰 takiego bohaterstwa od ludzi, kt贸rzy mieli ma艂e dzieci? Dlatego wielu Pomorzan i 艢l膮zak贸w poczu艂o si臋 dotkni臋tych, kiedy pose艂 Jacek Kurski atakowa艂 Donalda Tuska za jego "dziadka z Wehrmachtu".

Kurski by膰 mo偶e nie wie, 偶e do podpisywania volkslisty zach臋ca艂 艢l膮zak贸w w audycjach radiowych nawet... polski rz膮d na uchod藕stwie genera艂a Sikorskiego. To samo powtarza艂 biskup katowicki Stanis艂aw Adamski. Chodzi艂o im o to, 偶eby polska ludno艣膰 przetrwa艂a na 艢l膮sku do ko艅ca okupacji. To mia艂o pom贸c w powojennym powrocie 艢l膮ska do Polski.

Wi臋kszo艣ci 艢l膮zak贸w niemieccy urz臋dnicy przydzielili volkslist臋 nr 3. Hitlerowcy nie uznawali ich za Niemc贸w. Tr贸jka oznacza艂a tubylc贸w, kt贸rzy s膮 co prawda troszk臋 spolonizowani, ale nadaj膮 si臋 w przysz艂o艣ci do zgermanizowania. Takiego niepe艂nego Niemca wed艂ug prawa mo偶na by艂o jednak wcieli膰 do Wehrmachtu i wys艂a膰 na front.

A jednak volkslista, kt贸ra ratowa艂a 偶ycie 艢l膮zakom w czasie okupacji, przyczyni艂a si臋 do ich tragedii w 1945 roku.

艢l膮zak, czyli Niemiec

19 stycznia 1945 roku przez Kosz臋cin przetoczy艂 si臋 front. Niemcy uciekali przed Armi膮 Czerwon膮. Augustyna sowiecka ofensywa zasta艂a pod K艂obuckiem. 鈥 M膮偶 opowiedzia艂 mi, 偶e przy przej艣ciu frontu bardzo prze偶y艂 spotkanie z dwoma m艂odymi ch艂opcami w niemieckich mundurach. Prosili po polsku o pomoc. Byli spod Opola 鈥 wspomina Klara Uflik. Opole po raz ostatni nale偶a艂o do Polski we wczesnym 艣redniowieczu, potem by艂o ju偶 tylko czeskie, austriackie lub pruskie. 鈥 A mimo to oni m贸wili czystym, literackim polskim, a nie tylko gwar膮. M膮偶 z kolegami ju偶 wyci膮gali im cywilne ubrania, ale nie zd膮偶yli. Weszli Sowieci. Wyprowadzili tych ch艂opc贸w na zewn膮trz. Zebrani us艂yszeli strza艂y. M贸j m膮偶, kiedy mi to opowiada艂 par臋 lat p贸藕niej, p艂aka艂 鈥 m贸wi Klara.

W kwietniu 1945 roku, po przej艣ciu frontu, Augustyn dosta艂 powo艂anie do Ludowego Wojska Polskiego. S艂u偶y艂 w Cz臋stochowie.

Wkr贸tce zacz臋艂y si臋 wyw贸zki 艢l膮zak贸w, uznanych przez w艂adze za Niemc贸w. Wielu trafi艂o do Niemiec. 艢l膮scy m臋偶czy藕ni jechali jednak te偶 w bydl臋cych wagonach w drug膮 stron臋: do pracy w kopalniach Kazachstanu i Syberii. Sowieci kompletnie nie przejmowali si臋 rozr贸偶nianiem niuans贸w mi臋dzy volkslistami z numerami 2, 3 lub 4. Wywozili jako Niemc贸w nawet by艂ych wi臋藕ni贸w hitlerowskich oboz贸w koncentracyjnych, weteran贸w powsta艅 艣l膮skich i 艣l膮skich 偶o艂nierzy AK. W kopalni "Bobrek" w Bytomiu i "Prezydent" w Chorzowie Sowieci otoczyli ca艂e za艂ogi zmianowe g贸rnik贸w, zaprowadzili ich pod lufami karabin贸w prosto na dworzec i wys艂ali na Wsch贸d. 鈥 Taki los spotka艂 mojego wujka Jana z Bytomia, kt贸ry czu艂 si臋 Polakiem 鈥 m贸wi Klara Uflik. 鈥 Wujek pewnego dnia nie wr贸ci艂 z szychty do domu. A ciotka Helena zosta艂a z sze艣ciorgiem dzieci bez 艣rodk贸w do 偶ycia 鈥 wspomina.
Historycy szacuj膮, 偶e wywiezionych do pracy na Wschodzie 艢l膮zak贸w mog艂o by膰 nawet 90 tysi臋cy. Wi臋kszo艣膰 z nich zmar艂a tam z wyczerpania.

Ocaleni muruj膮

Ich los mia艂o te偶 podzieli膰 kilkudziesi臋ciu m臋偶czyzn z ziemi lublinieckiej. Latem 1945 roku siedzieli ju偶 w wi臋zieniu w Cz臋stochowie i czekali na transport na Wsch贸d.

Trzydziestu z nich pochodzi艂o z Kosz臋cina. Poniewa偶 pozostali m臋偶czy藕ni nie wr贸cili z wojska, czy to niemieckiego, czy te偶 z Polskich Si艂 Zbrojnych na Zachodzie, we wsi zosta艂y tylko kobiety, dzieci i starcy. 鈥 M贸j August akurat przyjecha艂 w mundurze podporucznika na przepustk臋 do domu. Dowiedzia艂 si臋 o tej strasznej tragedii i zaraz zawr贸ci艂 do Cz臋stochowy, 偶eby s膮siad贸w ratowa膰 鈥 m贸wi Klara.

W Cz臋stochowie Augustyn t艂umaczy艂, gdzie si臋 da艂o, 偶e przeznaczeni do wyw贸zki s膮 Polakami, 偶e ka偶dy z nich m贸wi po polsku. By艂 oficerem Ludowego Wojska Polskiego, a to ju偶 co艣 znaczy艂o. Pewnie uruchomi艂 wszystkie znajomo艣ci, kt贸re zd膮偶y艂 ju偶 sobie w Cz臋stochowie wyrobi膰. Jego zdecydowanie przynios艂o efekt. Brama cz臋stochowskiego wi臋zienia otworzy艂a si臋 i m臋偶czy藕ni z ziemi lublinieckiej wyszli wolni na zewn膮trz.

Ilu ich by艂o? 鈥 Lista z nazwiskami zagin臋艂a. Wiemy dzi艣 tylko, 偶e by艂o ich kilkudziesi臋ciu 鈥 m贸wi radny Edward Wieczorek.

W tej grupie by艂o oko艂o trzydziestu kosz臋cinian, mi臋dzy innymi w艂a艣ciciel restauracji, pan Lesz, rolnik, pan Sobala, piekarz, pan Zuk. Z Cz臋stochowy wr贸cili pieszo. Augustyn przyprowadzi艂 ich do samego Kosz臋cina, wci膮偶 ubrany w mundur.

Wiele os贸b widzia艂o film "Patriota" z Melem Gibsonem. Ostatnia scena, w kt贸rej podw艂adni odbudowuj膮 drewniany dom swojego dow贸dcy, wydaje si臋 zbyt patetyczna. Tymczasem w Kosz臋cinie co艣 podobnego zdarzy艂o si臋 naprawd臋. 鈥 Niemcy spalili podczas wycofywania si臋 z Kosz臋cina stodo艂臋 rodziny Uflik贸w. Odbudowali j膮 im sami s膮siedzi, z wdzi臋czno艣ci za uratowanie 偶ycia. To porz膮dna, murowana stodo艂a, stoi do dzisiaj 鈥 m贸wi Klara.

Z wojska Augustyn odszed艂 w pa藕dzierniku 1945 roku. W poci膮gu, kt贸rym doje偶d偶a艂 na studia, pozna艂 Klar臋. Zakocha艂 si臋 w niej. Pobrali si臋, mieli c贸rk臋 i dw贸ch syn贸w. Po sko艅czeniu ekonomii Augustyn pracowa艂 w centrali handlowej w Katowicach, a na emeryturze zn贸w osiad艂 w rodzinnym Kosz臋cinie. Zmar艂 przed 15 laty.

Przez p贸艂 wieku komunizmu nie wolno by艂o publicznie m贸wi膰 o wyw贸zkach 艢l膮zak贸w na Wsch贸d. Wyczyn Augustyna Uflika te偶 uleg艂 wi臋c zapomnieniu. Pami臋tali o nim z wdzi臋czno艣ci膮 tylko zgarbieni staruszkowie. Niedawno umarli ostatni z nich.

Pewnie ju偶 nikt by dzisiaj nie pami臋ta艂 o tej sprawie, gdyby nie pasja radnego Edwarda Wieczorka. Razem z historykiem Janem Myrcikiem dotarli do szczeg贸艂贸w historii podporucznika Uflika. Dzi臋ki temu 31 stycznia Rada Gminy uroczy艣cie og艂osi艂a Augustyna Uflika Zas艂u偶onym dla Gminy Kosz臋cin.
Zmieniony ( Niedziela, 03 Maj 2009 09:57 )
 
Sowieckie Deportacje Template by Ahadesign Stworzone dzi臋ki Joomla!